Życie to nie bajka cz. 50

Dodano 9 sierpnia 2013, w historia, przez blogerka-pl

,,Przyjaźń jest łodzią; przy pogodzie dla dwojga, dla jednego w deszcz”

Kwiecień.
Kacper wraz z Łukaszem, Ritą i Wiktorią uczyli się do późna w nocy. Usunęli po trzeciej, zmęczeni powtarzając w kółko to samo.
W końcu gospodarz postanowił się podnieć. Zrobił sobie kanapki i usiadł z sokiem pomarańczowym przy stole.
-Hej kochanie – powiedziała Wiktoria wchodząc.
-Hej – odpowiedział z pełną buzią chłopak.
-Do szkoły trzeba jechać.
-No, obudziłaś resztę ?
-Ta… – mruknęła i nalała sobie soku.
-Spoko, jakoś mam przeczucie, że coś się wydarzy.
-Oj przestań, to stres związany z tym egzaminem.
-Może…
-Wiesz… to najważniejszy test z polaka.
-No – mruknął i poszedł się ubrać. W tym samym czasie Łukasz wraz z Ritą zeszli na dół.
Pół godziny później wszyscy w czwórkę kuli pod salą od polskiego.
-Witam – wyrwał ich z zamyślenia głęboki ton głosu. Wszyscy podnieśli głowę… a tam Maciek!
-Yy… możesz przebywać w szkole ? – zapytała Rita podejrzliwie.
-W końcu musze odkiblować ostatni rok, nie ? Kochanie… – powiedział i chciał się przytulić do niej.
-Tylko spróbuj – warknął Łukasz.
-Ohoh… kochanie zazdrosny.
-Odwal się od niej !
-Nie, wiesz czemu ? Bo ją kocham- powiedział szczęśliwy Maciek.
-Odwal się! – szturchnął go Łukasz.
-Chcesz walczyć, spoko- dziś po szkole.
-Jasne, o nią- powiedział i wskazał na Ritę. – Jeśli przegrasz masz jej nie dotykać, a jeśli wygrasz…
-To się do niej nie zbliżasz, spoko.
Po lekcjach.
-Łuki, nie wiem, czy to dobry pomysł…– powiedział Kacper, gdy szli na umówione miejsce.
-Oj daj spokój Kacper – mruknął po raz setny kolega.
-Gdzie dziewczyny ?
-Zostały. Powiedziały że nie chcą na to patrzeć.
Gdy Łukasz stał naprzeciwko Maćka, obaj bez koszulek ukazując ku uciesze widowni nagie torsy. Przeciwnik był wyższy i silniejszy. Choć Łukasz zgodził się bić, teraz strach go obleciał. Maciek zaatakował pierwszy. Przeciwnik mocno uderzył go w szczękę i ramię. Młodszy nie pozostawał mu dłużny i od razu poszedł strzał prawy i lewy sierpowy. Uderzenia były tak mocne ,że przeciwnika zamroczyło, aż się osunął na ziemię. Gdy wstał, Łukasz uderzył go kolanem w szyję, ale i sam dostał nogą w brzuch. Pierwsze krople krwi zmieszały się z potem. Maciek bił na oślep, a przeciwnik to wykorzystał i uderzył go tak, że ponownie go zamroczyło. Wystraszony podszedł do niego sprawdzić czy żyje. Obaj mieli rozcięte policzki i łuk brwiowy. Łukasz trzymał się za brzuch. Podszedł do przeciwnika, a ten wstał uderzył go, powalając na ziemię.
-Stop – krzyknęła nauczycielka od biologii podchodząc do nich. Maciek zaklął siarczyście i chciał uciec, ale policja była szybsza.
Dwie godziny później, obaj siedzieli na fotelach w gabinecie, czekając na dyrektora oraz pielęgniarkę i wychowawców.
-Co wam strzeliło do głowy ? – powiedziała wchodząc pani dyrektor.
-Przepraszam, czepiał się moje dziewczyny – powiedział Łukasz.
-Maćku, twoi rodzice kilka dni temu zostali zamknięci wysłani na odwyk. Ty, jedyny opiekun, idziesz do poprawczaka za takie zachowanie !
-A rodzeństwo ?- zapytał ze smutkiem.
-Idą do dziadków. Ktoś im pomoże, nie martw się. Policja zaraz tu będzie. Łukaszu jesteś wolny, a z tobą Maćku muszę porozmawiać.

Otagowane:  

21 Responses to Życie to nie bajka cz. 50

  1. ~Anna pisze:

    nooja cb tez uwielbiam !
    Ciągle akcja chodź ten rozdział mogłaś rozwinąć ;p

  2. ~Oluś pisze:

    Świetne ! Więcej niż świetne ! Znakomite !!!!!!!! Brak słów ^^ale…aaaaaaaaaaaaaa! Czy ja dobrze przeczytałam, czy to już koniec ??nieee !!! To nie koniec, prawda !? :( Przyznam się, że to moje ulubione opowiadanie wśród Twoich blogów ;p Nie mam zamiaru przestać go czytać ;p Powiedz mi, że szykujesz następną serię xd<33333333

  3. ~Patrycja pisze:

    Mam rozumieć,że to już koniec?Ehem… Nie no,spoko.Damy radę.Ja tam najbardziej lubię czytać OR więc GoM Ci podaruję xDAle…szkoda,że to już koniec…^^

  4. ~Diana pisze:

    Przeczytałam wszystkie rozdziały i moja pisanina w porównaniu z twoim pisaniem… po prostu aż ci zazdroszczę takiego talentu i ten pomysł na fabułę. Marzenie. Jest cudowne a nawet fenomenalne. <33

  5. ~Natalia pisze:

    nom szkoda ze to koniecale no cóz taaaco do rozdziału to mi sie podobaa co do bazgrołówtak masz racje są takie ale……pisane złotym atramentem przez magicznego autora więc sie nie spieraj

  6. ~Emiliy pisze:

    wow ! :D Po prostu cudne ! :*** fajny rozdział ,chociaż wszystkie są doskonałe ;)

  7. ~Dominika pisze:

    ten rozdział jest powalający.szkoda ze kończysz juz ale :)
    czekam na inne opowiadania ;d

  8. ~Iga pisze:

    Ale ciekawam jaki będzie ten koniec ,więc go smaruj a jak masz gotowy to proszę go dodać,abym mogła w wieczorkiem przeczytać^^

  9. ~Gabi pisze:

    Moim zdaniem świetna notka:)

  10. ~Karolina pisze:

    Przeczytałam wszystko od początku w jeden dzień i żałuję, ze nie trafiłam tu wcześniej. Masz wspaniały blog i świetnie piszesz oby tak dalej.

  11. ~Sylwia pisze:

    Pozwól, że nie napisze nic oprócz cudownie. Zabrakło mi słów… Fajny opis i trzymaj tak dalej ! :D

  12. ~Krystian pisze:

    Dzisiaj dopiero odkryłam tego bloga i jest naprawdę bardzo fajny, podziwiam :) Z chęcią będę tu wpadać częściej :)

  13. ~Piotrek pisze:

    Świetne opowiadanie <3Fajnie było by gdybyś napisała drugą część :)

  14. ~Judyta pisze:

    Cudowne opowiadanie . W niektórych momentach aż płakałam ! Masz talent i to wielki . Kocham Cie po prostu . he he nie no zrzut ! Czytam Twoje bloga „wiersze i inne historie” . I też jest na prawdę BOSKIE !Wszystkie Twoje opowiadania i fragment są tak cudowne że mogłabym je czytać przez cały czas ! Będe czytała wszystkie Twoje opowiadania które się pojawią na Twoich blogach . A i gratuluje talentu ! ; D Aż Ci zazdroszczę !

  15. ~Roksana pisze:

    Rozdział może i banalny, ale za to super :P

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>